To chyba jest tak, że ja tonę tam,
Gdzie wynurzasz głowę i chwytasz powietrze...
Lecz nie potrafię się opamiętać
I nie umiem zatrzymać serca.
To chyba jest tak, że choć znając dobrze swój stan,
Żadne z nas sobie nie pomoże, bo...nie ma jak.
Więc usiłuję się opamiętać,
Ale nie umiem zatrzymać serca...
To chyba jest tak, że nie da się niczego naprawić,
Cały czas psując nigdy nie skończone dzieła,
Ale...nie możemy się opamiętać,
Bo toczymy wojny w naszych sercach.
To chyba jest tak, że Ty ciągle grasz
W Czarny i Biały, w ciemny i jasny...
Podczas gdy mnie przebija Czerwień,
Bo ja zawsze chcę, ja zbyt mocno chcę...
To chyba jest tak, że choćbyś się starał
Uczynić swój dotyk lodowatym i gorzkim,
To wciąż byś topniał, a Twój smak deszczowy...
Budziłby we mnie tęsknotę za Domem...
To chyba jest tak, że nigdy nie znajdziemy
Swych dłoni pośród myśli zaplątanych
I nigdy się nie opamiętamy,
Póki się nawzajem w sercach skrywamy...
To chyba jest tak, że ta Biel i Czerń,
To idealni my i...już nie będziemy lepsi.
A wczoraj i dziś, to ta Czerwień, co lśni
W naszych oczach zabieganych codziennie...
I to chyba jest tak...i to chyba tak pozostanie,
Że będziemy razem osobno, cokolwiek się stanie...
Bo przecież nie zdołamy się opamiętać;
Oboje, nawzajem zgniatamy sobie serca...
Vuohi
Gdzie wynurzasz głowę i chwytasz powietrze...
Lecz nie potrafię się opamiętać
I nie umiem zatrzymać serca.
To chyba jest tak, że choć znając dobrze swój stan,
Żadne z nas sobie nie pomoże, bo...nie ma jak.
Więc usiłuję się opamiętać,
Ale nie umiem zatrzymać serca...
To chyba jest tak, że nie da się niczego naprawić,
Cały czas psując nigdy nie skończone dzieła,
Ale...nie możemy się opamiętać,
Bo toczymy wojny w naszych sercach.
To chyba jest tak, że Ty ciągle grasz
W Czarny i Biały, w ciemny i jasny...
Podczas gdy mnie przebija Czerwień,
Bo ja zawsze chcę, ja zbyt mocno chcę...
To chyba jest tak, że choćbyś się starał
Uczynić swój dotyk lodowatym i gorzkim,
To wciąż byś topniał, a Twój smak deszczowy...
Budziłby we mnie tęsknotę za Domem...
To chyba jest tak, że nigdy nie znajdziemy
Swych dłoni pośród myśli zaplątanych
I nigdy się nie opamiętamy,
Póki się nawzajem w sercach skrywamy...
To chyba jest tak, że ta Biel i Czerń,
To idealni my i...już nie będziemy lepsi.
A wczoraj i dziś, to ta Czerwień, co lśni
W naszych oczach zabieganych codziennie...
I to chyba jest tak...i to chyba tak pozostanie,
Że będziemy razem osobno, cokolwiek się stanie...
Bo przecież nie zdołamy się opamiętać;
Oboje, nawzajem zgniatamy sobie serca...
Vuohi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz