Tańczę, tańczę z kolorami
jesień wspina się na palce
ramiona mi okrywa chłód
słońce tej nocy obrasta w lód
W moich oczach nie zobaczysz
Twego kłamstwa w swej postaci
Dotknij...
Ja odbijam śmierć
jak złoto i czerwień
jesienną zgniliznę
Ja odbijam śmierć
mam zapach kory drzew
szczególnie, kiedy tęsknię
Dotknij...
Rzucam w ciebie deszczem:
Ty lodowate powietrze i wiatry
kierujesz w me serce
Ale tańczę, tańczę z kolorami:
jesień wspina się na palce
ramiona mi okrywa chłód
słońce tej nocy obrasta w lód
Dotknij...dotknij mnie.
Vuohi, jesień 2015
jesień wspina się na palce
ramiona mi okrywa chłód
słońce tej nocy obrasta w lód
W moich oczach nie zobaczysz
Twego kłamstwa w swej postaci
Dotknij...
Ja odbijam śmierć
jak złoto i czerwień
jesienną zgniliznę
Ja odbijam śmierć
mam zapach kory drzew
szczególnie, kiedy tęsknię
Dotknij...
Rzucam w ciebie deszczem:
Ty lodowate powietrze i wiatry
kierujesz w me serce
Ale tańczę, tańczę z kolorami:
jesień wspina się na palce
ramiona mi okrywa chłód
słońce tej nocy obrasta w lód
Dotknij...dotknij mnie.
Vuohi, jesień 2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz