Od śniegu
do śniegu
nie
trwaliśmy nawet
- tylko
do połowy -
i żal
jedynie teraz
opada nam
na głowy;
Tobie
żal, że roztopiłeś
moje lody
tamtej zimy,
a latem
porzuciłeś
kwiaty,
co dla Ciebie
przez
mrozy się przebiły
A mi żal
jest Ciebie,
że
dopiero teraz...
...i że w
ogóle jednak
woń
tamtych kwiatów
do życia
Ci potrzebna…
16.12.16
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz