Bałam się, że Twoja miłość,
była miłością Królowej Śniegu,
która posłała szklany odłamek,
by wbił się w oko dziecku
odbierając mu zdolność zobaczenia
całego piękna i dobra...
była miłością Królowej Śniegu,
która posłała szklany odłamek,
by wbił się w oko dziecku
odbierając mu zdolność zobaczenia
całego piękna i dobra...
Bałam się, że Twoja miłość,
wbita pod paznokieć,
popłynie drzazgą poprzez żyły i ugodzi w serce,
zatruwając je nienawiścią i złością na cały świat,
a ja tak bardzo nie chciałam tych uczuć!
Kochałeś przecież jak z bajki - nigdy naprawdę,
jak książę zapatrzony we własne odbicie
w szklanym wieku trumny...
Całowałeś z mocą zdolną przerwać sen stuletni,
choć każdy dotyk kolejny kłuł coraz mocniej
- jak wrzeciono w palec.
Musiałeś więc mieć coś baśniowego w sobie:
lodowe serce, niepotrafiące stopnieć.
Vuohi, 28.09.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz