piątek, 6 listopada 2020

Ulotność

Puściłam wspomnienie Twej twarzy
jak sznurek od balonika z helem
i odleciałeś w mgnieniu oka
nim zdążyłam za Tobą zawołać

Jeszcze czasem wracasz nocą
lśniąc jak gwiazda zawieszona na niebie
przydrożna latarnia świecąca po oczach
budzisz mnie

Jeszcze odwiedzasz mnie o świcie
przypominając ile wschodów nas zastało
nieśpiących jeszcze niezdecydowanych
na kolejny dzień

Sny także się już mylą ich pamięć szwankuje
wiem że Twoje oczy wyglądały inaczej
choć nie umiem wyrazić jak dokładnie
włosy też masz jakieś nieswoje

Czuję ich szorstkość pod palcami
a przecież były miękkie na pewno
zastanawiam się jak bardzo realny
może być wyśniony świat

Jak bardzo namacalny i ile w nim prawdy
gdy już nie umiem Cię pamiętać
czy mogą opuszki moje czuć wyraźnie
gładkość Twoich warg

muśniętych przed pocałunkiem

Vuohi, 27/28.10.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz