Kolejne dni będą białe
jest ich dokładnie trzydzieści dwa
moje myśli zamknięte w słoiku
prowadzą na krawędzie płaczu
stamtąd zabiorą mnie fale
posłuszeństwa wobec szaleństwa
jest ich dokładnie trzydzieści dwa
moje myśli zamknięte w słoiku
prowadzą na krawędzie płaczu
stamtąd zabiorą mnie fale
posłuszeństwa wobec szaleństwa
Kolejne dni będą białe
dokładam jeszcze siedem
przytrzymuję ręce by nie wziąć ich na raz
znowu myślę o kraju odległym
do którego podróż wymaga
paszportu z własnej krwi
Zaciskam powieki odmawiam pacierz
kołysząc się z nogi na nogę
zamykam drzwi
Vuohi, 02.11.21
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz