O świcie wschodzą kwiaty;
rosa ożywia akwarele, maluje płatki,
ja zagryzam wargi - znów jestem spóźniona
na nowy dzień.
rosa ożywia akwarele, maluje płatki,
ja zagryzam wargi - znów jestem spóźniona
na nowy dzień.
Na plecach wymalowaną mam noc,
gwiazdy wspinają się mi po żebrach;
nie jestem gotowa, by rozgryźć poranek
zdzierając z niego wczorajszą skórę.
Wszystkie chwile wbite nożem
w mój kręgosłup wypuszczają pędy,
rozwierają rany jak na wiosnę,
a ja korzenie mam jesienne, na wpół uschnięte...
Gdzie jest moje miejsce, pytam,
gdzie jest moje miejsce?
Vuohi, 24.10.21
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz