niedziela, 7 listopada 2021

Popielnica

Zbliżam usta do tafli jeziora
i szepczę
poprzez Ciebie w Jego ucho
woda drży
falują dłonie i czas

Oglądam przefiltrowane obrazy
kolejnych Jego twarzy
cały ten krajobraz
mieści się w popielniczce

Jak blisko można być
znając ledwie kolory tęczówek
a oprócz nich wszystko
i nie chcieć pocałować śmierci

W mojej piersi ktoś zaczepił kotwicę
ciągnie mnie na dno
w rozłożone pośród mułu wargi
paszcza przeszłości
połyka kolejną część mnie

Tracę
ale nic bez przyczyny
nic bez powodu


Vuohi, 07.11.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz