piątek, 12 czerwca 2020

***(Gdyby tylko mogło wchłonąć mnie wspomnienie)

Gdyby tylko mogło wchłonąć mnie wspomnienie lub sen
wybrałabym jedno z tych najcieplejszych
i nie pozwoliła rozedrzeć tej iluzji żadnym podmuchom trzeźwości
- być może niewiele miałoby to wspólnego z prawdziwym życiem
jednak jaka to różnica, gdy tkwię w wiecznym poczuciu odrealnienia

Nie pozwoliłabym Ci patrzeć na mnie w ten lodowaty sposób
ujęłabym Twoją dłoń i przycisnęła do swego serca
przelewając wrzącą miłość prosto w Twe źrenice
i nie bałabym się tańczyć, ani mówić, czego pragnę
nauczyłabym się latać dzięki skrzydłom, które mi utkałeś
ciągnącymi się nićmi słodkich słów
wbijając igły od czasu do czasu, bo gdybym zapomniała czym jest ból odleciałabym od Ciebie za daleko

I nigdy byś ich nie odebrał, nie podeptał nieczułością
bo w moich snach zawsze jesteś dobry
boleśnie piękniejszy, niż kiedykolwiek

I nigdy bym się nie obudziła, by znów sobie przypomnieć
jak po każdej nocy, że nawet nie potrafisz ze mną rozmawiać
tylko jak lustro odbijasz mój wyraz
tylko jak pusty pokój odsyłasz mi echo


Vuohi, 12.06.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz