Nie dostrzegam upływu czasu
kiedy przeszła zima, kiedy nastało lato
nie wiem, że świt, dopóki do brzegu powiek nie zawita
mleczne światło
nie wiem, że noc, dopóki okien z hukiem nie zamknie
ciemności dech
Dla mnie liczą się śniegu i kwiatów płatki
promień słoneczny i zmarszczka od uśmiechu
dla mnie istnieją tylko złote ziarnka piasku
nie szklana klepsydra, co trzyma je w ryzach
Nie dostrzegam upływu lat
pamiętam tylko deszcze, słońce i wiatr
ptaki o czwartej budzące ze snu
kołysanie hamaka o dwudziestej trzeciej trzy
włos, co się przykleił do ust
i dłonie, co z miłością wmieszały w herbatę miód
Vuohi, 31.08.20