Te wszystkie przypadki, zbiegi okoliczności lśniące przeznaczeniem
mieniące się w kalejdoskopie zdarzeń
nawlekam na nić - układam szkiełka jak koraliki kalecząc palce
tyle lat - bez sensu
Przecież to moje poruszenie
wprawia w ruch mechanizm, maszynę połączeń
wibracje mych myśli naginają rzeczywistość wpasowując ją w kontur
jednego człowieka, w ramy Jego ramion, w zarys Jego twarzy
To się nie dzieje z woli wszechświata
- znajduję to, czego uparcie szukam, by połączyć w całość
beze mnie ten łańcuch nie posiada początku i końca
życia w niego tchnąć nigdy nie powinnam
ani czynić go pętlą wiszącą na szyi
Niech to się stanie z woli mej głowy
i serca, niech się zatrzyma ten wiatr
niosący mnie w miejsca z przeszłości
jak ziarno rzucający me stopy
w Jego, pozbawiony mnie, świat
Vuohi, 31.08.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz