Rzucam w Ciebie spojrzeniem płaskim
cienkim jak talerz, białym i pustym
uderzam rozbijając naczynia krwionośne
zapominam o głodzie
Po naszej ostatniej wieczerzy
niesmak ugrzązł w ustach
tłuste plamy na obrusie
łypią paskudnym okiem
Wykrzyczałam słowa palące wargi jak pieprz
zalegające w gardle niczym ości
- odpowiedziały mi jedynie okruszyny, drobinki porcelany
ale nie chcę już dłużej przeżuwać przeszłości
Vuohi, 22.07.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz