Uczę się uśmiechu - zaciskam odsłonięte zęby
nie otrzymuję pochwały, choć staram się najmocniej
choć nawet nie wiem dlaczego społeczeństwo potrzebuje
rozciągnięcia warg, by mnie zaakceptować
Ja muszę tolerować świat takim, jakim jest
mimo, że według mnie zbyt mocno pachną ludzie
światła i dźwięki wpędzają mnie w panikę, której nie mogę przegonić
bo powiedziano mi, że nie przystoi wymachiwać rękami i piszczeć
Są dni, w które nie mam siły na walkę o uznanie
i wracam do kąta - najlepszego, cichego przyjaciela
który pozwoli mi być sobą i spokojnie się kiwać
liczyć w głowie śrubki i żarówki
szeptać nazwy poszczególnych elementów
Obcy, niedopasowany do reszty
przybysz z innej, odległej planety
- nie dostanę dziś naklejki, ani cukierka
bo nie chciałem się bawić
Vuohi, 13.08.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz