niedziela, 23 sierpnia 2020

Wirtualny Pogrzeb

Nie zdążyłam na pożegnanie
gdy rozstawały się ze sobą nasze usta
gdy rozchodziły się dłonie
opieszałość myśli znów mnie zgubiła

Nogi dawno już sobie poszły
a głowa na rozciągniętym karku wisi
włóczy się jak kula na metalowym łańcuchu
nie rozumiejąc biegu zdarzeń

Rozsypałam się w czasoprzestrzeni
z jednym okiem na przeszłość, drugim na teraz
nie odnajduję się we własnym ciele -
przecież jak to się stało, że nagle Ciebie obok zabrakło?

Kolejne dni z brutalnością wnoszą do głowy świadomość
ubłoconymi buciorami depcząc bezpieczną miękkość snów
jeszcze wczoraj dźwięczy mi w uszach
a już jutro świta szepcząc "to nie wczoraj, a parę lat wstecz..."

Nie dowierzam, wypieram się, nie chcę
- to na nic. Muszę poszukać innego rozwiązania -
chciałabym mieć zdolność wciskania guzika
taką dziecinnie prostą niby
i choćby teraz, z opóźnieniem, wcisnąć ten właściwy:

"Usuń wydarzenia z osi czasu"
Proszę, zniknij.

Vuohi, 21.08.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz