poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Trwanie

Nie dostrzegam upływu czasu
kiedy przeszła zima, kiedy nastało lato
nie wiem, że świt, dopóki do brzegu powiek nie zawita
mleczne światło
nie wiem, że noc, dopóki okien z hukiem nie zamknie
ciemności dech

Dla mnie liczą się śniegu i kwiatów płatki
promień słoneczny i zmarszczka od uśmiechu
dla mnie istnieją tylko złote ziarnka piasku
nie szklana klepsydra, co trzyma je w ryzach

Nie dostrzegam upływu lat
pamiętam tylko deszcze, słońce i wiatr
ptaki o czwartej budzące ze snu
kołysanie hamaka o dwudziestej trzeciej trzy
włos, co się przykleił do ust
i dłonie, co z miłością wmieszały w herbatę miód

Vuohi, 31.08.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz