wtorek, 14 września 2021

Kocie Niebo

Powiedziano mi, że to widać, gdy zwierzę umiera;
odchodzi wtedy w samotne miejsce, kładzie się na trawie,
czasem jeszcze pozwala się tulić, ale tylko słońcu,
aż nagle wieje wiatr i ściąga ciężar życia z czterech łap.

Powiedziano mi, że można być gotowym, i przewidzieć przyszłość;
futro i pazury noszą w sobie śmierć już wcześniej,
jeszcze gdy się je gładzi i pieści, a ona pozostawia na rękach ślad;
zapowiedź odejścia miękkiego włosia, ostrzeżenie szorstkiego języka.

A jednak jakże byłoby okrutne - zebrać te wszystkie oznaki,
ostatnie mruknięcia i otarcia pyszczka, i stwierdzić:
możesz już odejść, wiem, że kiedyś to się stanie...

Więc nawet gdy ślepia już zgasły, jak dwie wypalone żarówki,
gdy ciało zdawało się być już tylko kawałkiem futra pozbawionym życia,
nie chciałam się pożegnać,

ani nie zdążyłam.

Vuohi, 17.08.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz