Nakłuwam dzień szpilką niepokoju (niechcący);
sączy się woda i krew, woda i krew.
Drogie Światło, pozwoliłam Ci zamieszkać
pod lewą piersią - dlaczego gaśniesz?
sączy się woda i krew, woda i krew.
Drogie Światło, pozwoliłam Ci zamieszkać
pod lewą piersią - dlaczego gaśniesz?
W moich płucach dziwnie znajomy wybucha pożar,
dziwnie znajomy ogień przeciąga się w trzewiach.
Pokój Wam, prawa półkulo i prawa ręko,
robaczywe owoce młodości, pokój Wam,
gdy płoniecie.
Spokojny wdech i długi wydech, kręgosłup rozciągnięty,
a głowa luźno - miłuję Cię, ciało, nowym rodzajem bólu
karmię - spożywaj, odwodnione i wątłe.
Kiedy tak tęsknię, wyrywam kawałek siebie,
a z moich wspomnień
tylko woda i krew, woda i krew.
a z moich wspomnień
tylko woda i krew, woda i krew.
Vuohi, 31.08.21
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz