wtorek, 14 września 2021

Rosemary

Nakłuwam dzień szpilką niepokoju (niechcący);
sączy się woda i krew, woda i krew.
Drogie Światło, pozwoliłam Ci zamieszkać
pod lewą piersią - dlaczego gaśniesz?

W moich płucach dziwnie znajomy wybucha pożar,
dziwnie znajomy ogień przeciąga się w trzewiach.
Pokój Wam, prawa półkulo i prawa ręko,
robaczywe owoce młodości, pokój Wam,
gdy płoniecie.

Spokojny wdech i długi wydech, kręgosłup rozciągnięty,
a głowa luźno - miłuję Cię, ciało, nowym rodzajem bólu
karmię - spożywaj, odwodnione i wątłe.

Kiedy tak tęsknię, wyrywam kawałek siebie,
a z moich wspomnień
tylko woda i krew, woda i krew.

Vuohi, 31.08.21

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz