Pisz, pisz, pisz
nie śmiem prosić - do mnie
więc o wszystkim, o czym chcesz
- o planetach, kwiatach i pogodzie
Twoje słowa miękką masą
napływają mi do rąk
materializują Twoją dłoń
i tak znów - trzymamy się
Twoje słowa brzydkie i piękne
krótkie, podłużne, proste i trudne
na śniadanie z chlebem zjem
nasycę się choćby resztką
wygrzebaną z chłodnej pamięci
Vuohi, 12.05.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz