Korytarz spojrzenia wiedzie przez me oko
przez źrenice i w dół, do serca, głęboko
raz czarnym, zielonym, raz piwnym kolorem
ściany Twego wzroku są przyozdobione
Wślizgujesz się we mnie to światłem, to cieniem
drzwi cicho otwierasz powiek swoich drżeniem
rzęsami się skradasz po śliskiej podłodze
wpadasz i wchodzisz na mnie na każdej drodze
To przecież mój dom - nie Twoje cztery ściany
a jednak włamujesz się ciągle oknami
wąskim korytarzem przeciskasz codziennie
i psujesz od nowa, wpatrując się we mnie
Vuohi, 19.05.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz