wtorek, 19 maja 2020

Miauk

Smutek przemyka mi przed oczami
puszystą kotką ociera się o łydkę
gdy tylko uchylę drzwi, choćby na centymetr
na milimetr przeszłości - od razu przeciąg

Ciepłe mleko nie pomaga na trzęsienie ziemi
niepotrzebnie tylko zwabia mi do domu koty
coraz więcej sierści w powietrzu
sprawia, że nieustannie łzawią mi oczy

Smutek gęsto napływa mi do ust
ciemną czekoladą roztopioną w garnku
na kolejne pocieszenie po złym śnie
który nie przestaje trwać, gdy się budzę

Nim się obejrzę - już siedzą na ramionach
już ciążą na piersi pazurami skórę tnąc
i muszę je wszystkie wykarmić, i spać
z jednym okiem otwartym na zaś


Vuohi, 19.05.20

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz