Jutro
znowu trzeba będzie wyjść
a pomyśleć, że tak bardzo miałam już dość zamknięcia
- widocznie klatka czterech ścian znowu jest przytulna
cóż, na pewno bardziej, niż ten świat poza nią
Ten niedługi okres izolacji
uwypuklił rozdźwięk między moim rozumieniem
pewnych słów i zdarzeń
a pojmowaniem ich przez ludzi
- choć nigdy nie byliśmy blisko, tak naprawdę
przyznaj - chciało się wierzyć...
Głowa pęcznieje od krzyków i łez
nierzadko nie moich
przelewam się z dnia w dzień
powoli rośnie garb, a szyja
już nie pamięta czym jest pion
Telewizory puchną od krzyków i łez
nierzadko z naszej winy
płonie świat
piętrzą się góry śmieci, a my wciąż
kupujemy więcej i więcej
- więc nic się nie zmieniło
Jutro znowu trzeba będzie wyjść
boję się
- więc nic się nie zmieniło
Vuohi, 09.05.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz