A ja nadal leżę tam
pogrzebana w niebieskościach
niczym w najpiękniejszym grobowcu
obłożona płatkami pocałunków
Wszystko przeminęło
łzy wsiąknęły w biały puch
w tej ciszy czas poskręcał
wszystkie Twoje kwiaty w suche słomki
Spójrz - przyjrzyj się tej strużce światła
nastał ranek - słońce zmywa z twarzy noc...
Ale pozwól mi tu jeszcze zostać, poczekaj
aż będę gotowa - na razie zbyt ciężko mi wstać
I Ty nadal leżysz tam
pochowałeś swe uśmiechy na pocieszenie
żadnego już nie rozdasz
Zamykam oczy z powrotem
proszę sen, by znów przyniósł ukojenie
poduszka - wiecznie mokra
Vuohi, 19.05.20
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz